For

Sofa rozkładana w małym mieszkaniu – jak wybrać model, który nie zrujnuje ci codzienności

Problem, z którym boryka się każdy posiadacz tapczanu, to przechowywanie pościeli. W dzień materac i kołdra muszą gdzieś zniknąć, żeby salon wyglądał schludnie. Rozwiązaniem jest łóżko z pojemnikiem na pościel. Niektóre tapczany mają wbudowany schowek pod siedziskiem, ale uwaga – w mechanizmach rozkładanych często dostęp do niego jest utrudniony. Dlatego lepiej szukać modeli, gdzie pojemnik znajduje się z przodu lub z boku, albo wybrać tapczan z wysuwaną szufladą. U siebie zastosowałam dodatkowy kosz wiklinowy obok tapczanu, ale przyznaję, że wbudowane rozwiązanie jest dużo wygodniejsze i oszczędza miejsce.

Kiedy przychodzi do zakupu, najważniejsze jest to, co kryje się pod tapicerką. Nie dajcie się zwieść ładnemu wyglądowi. Kluczowy jest mechanizm rozkładania. Moim ulubionym rozwiązaniem jest mechanizm DL, który pozwala rozłożyć tapczan bez konieczności odsuwania go od ściany. To ogromna zaleta w małych pokojach, gdzie każdy centymetr jest zaplanowany. Przy mechanizmie DL wystarczy pociągnąć za pas i siedzisko wysuwa się do przodu, a oparcie opada na puste miejsce. Sprawdziłam to u siebie – rozkładanie trwa dosłownie kilka sekund i nie wymaga przenoszenia stolika kawowego czy innych mebli.

Nie każda kanapa z funkcja spania jest taka sama. Mechanizmy rozkładania dzielą się na kilka typów, a ja po latach testów polecam mechanizm DL, czyli delfin. Wysuwa się go do przodu jednym ruchem, nie trzeba zdejmować poduszek, a powierzchnia spania jest płaska i równa. Unikajcie systemów typu click-clack, które rozkładają się przez oparcie – przy codziennym użytkowaniu szybko się luzują i skrzypią. Mechanizm DL sprawdza się też w małych pokojach, bo nie wymaga odsuwania mebla od ściany. Wystarczy pociągnąć siedzisko do siebie i gotowe.

Tapicerka to kolejna kwestia, która decyduje o tym, czy kanapa będzie służyć latami. W moim domu króluje tapicerka welurowa – jest przyjemna w dotyku, elegancka i maskuje zabrudzenia lepiej niż gładki len. Welur ma też tę zaletę, że nie mechaci się tak szybko jak niektóre tkaniny poliestrowe. Jeśli jednak masz kota, który ostrzy pazury na wszystkim, rozważ mikrofibrę lub gęsty szenil. Ważne, żeby pokrowiec był zdejmowalny i można go było prać w pralce. Z własnego doświadczenia wiem, że wycieki kawy czy wina na tapicerce to chleb powszedni, a możliwość wyprania poszewki ratuje życie. Unikaj skóry naturalnej w małych mieszkaniach – jest zimna w dotyku i łatwo ją zarysować.

Kolejnym wyzwaniem jest brak miejsca na pościel. W bloku każdy centymetr szafy jest na wagę złota, a przechowywanie koców i poduszek w kartonach pod łóżkiem to już przeszłość. Rozwiązaniem jest lozko z pojemnikiem na posciel, które kryje w sobie przestrzeń na kołdry, prześcieradła i zapasowe poduszki. W wersalkach często znajdziecie skrzynie pod siedziskiem, ale uwaga – mechanizm podnoszenia musi być solidny. Najlepsze są te z siłownikami gazowymi, które unoszą stelaż płynnie, bez ryzyka przytrzaśnięcia palców. Ja mam model z pojemnikiem o głębokości 30 centymetrów i mieszczą się tam cztery komplety pościeli plus koc.

Największym wyzwaniem w małych wnętrzach jest brak miejsca na gości. Kiedy przyjeżdżała do mnie siostra z drugiego końca Polski, spanie na dmuchanym materacu kończyło się bólem pleców i ogólnym marudzeniem. Tapczan jednoosobowy rozwiązał ten problem od razu, bo w ciągu dnia służy jako wygodne siedzisko, a wieczorem zamienia się w pełnowymiarowe łóżko. Wybrałam model z mechanizmem DL, który pozwala rozłożyć mebel jednym ruchem, bez przesuwania go od ściany. To genialne, bo w pokoju 12 metrów każdy centymetr ma znaczenie. Nie trzeba też martwić się o poduszki, które lądują na podłodze przy rozkładaniu. Wystarczy pociągnąć za pas i gotowe.

W kwestii stylu i koloru tapicerki, radzę wybierać praktyczne odcienie. Tapicerka welurowa w szarości lub granacie maskuje zabrudzenia lepiej niż beż czy biel. U mojej siostry w mieszkaniu stanął tapczan w kolorze musztardowym – wygląda świetnie, ale po roku używania widać na nim każde kropelki kawy. Dlatego jeśli macie małe dzieci lub często pijecie kawę na kanapie, lepiej postawić na tapicerkę welurową w ciemniejszym odcieniu. Welur jest też łatwy do odkurzania i nie łapie kurzu tak jak len czy bawełna. A przy codziennym rozkładaniu i składaniu tapczanu to ważne, żeby materiał nie mechacił się po kilku tygodniach.

Małe metraże wymuszają kompromisy, ale nie muszą oznaczać rezygnacji z komfortu. Kiedy znajomi zostają na noc, a ja wyciągam z szafy zapasową pościel, chcę mieć pewność, że nie obudzą się z bólem kręgosłupa. Dlatego przy zakupie wersalki zwracam uwagę przede wszystkim na stelaz listwowy. To właśnie on odpowiada za elastyczne podparcie materaca. Modele z płytą wiórową zamiast listew szybko się odkształcają, a wtedy każdy ruch słychać w całym mieszkaniu. Listwy wyginają się pod ciężarem ciała, dopasowując do kształtów, co jest podstawą udanego snu.

  • ID: 122008

Reviews

There are no reviews yet.

Be the first to review “Sofa rozkładana w małym mieszkaniu – jak wybrać model, który nie zrujnuje ci codzienności”

Your email address will not be published. Required fields are marked *