Przechowalnia w otwartej przestrzeni to temat rzeka. Gdzie schowac garnki, ksiazki, dokumenty i te wszystkie drobiazgi, ktore tworza balagan? U mnie sprawdzily sie zabudowane szafy na wymiar w przedpokoju, ktore ciagna sie od podlogi po sufit. W srodku mamy system przesuwnych koszy na buty, polki na segregatory i wieszaki na plaszcze. Do tego w salonie postawilam niski regal z otwartymi polkami, ale tylko na ozdobne przedmioty – reszta ladowie w zamykanych szafkach. Najwiekszym wyzwaniem bylo znalezienie miejsca na posciel dla gosci. Rozwiazaniem okazala sie skrzynia pod oknem, ktora jednoczesnie pelni funkcje siedziska. W srodku trzymam koldry, poduszki i dodatkowe koc. Gdy ktos nocuje, wystarczy wyciac komplety i poscielic lozko lub wersalke.
Na koniec kilka konkretnych rad odnosnie materialow. W open space wszystko musi byc ze soba wizualnie powiazane. Ja postawilam na paleta trzech kolorow: biel, bez i naturalne drewno. Do tego dodalam akcenty w miedzianym odcieniu – ramki na zdjecia, nogi stolu, uchwyty w kuchni. Tapicerka welurowa na kanapie okazala sie strzalem w dziesiatke, bo jest latwa w czyszczeniu i nie mechaci sie. Ale uwaga na welur w kuchni – lepiej unikac go w strefie gotowania, bo lapie zapachy. Do krzesei przy stole wybralam material z kategorii easy clean, ktory wystarczy przetrzec wilgotna szmatka. Pamietajcie, ze w open space kazdy element musi byc przydatny i ladny jednoczesnie, bo nie ma mozliwosci schowania brzydkiego mebla za drzwiami. Aranzacja open space to ciagla gra pomiedzy funkcjonalnoscia a estetyka, ale gdy uda sie znalezc balans, codzienne zycie staje sie o wiele przyjemniejsze.
Kolejnym wyzwaniem był brak wydzielonego miejsca do pracy. W kuchni nie zmieściłby się nawet mały blat, a w sypialni nie chciałam biurka, bo zakłócałoby to atmosferę odpoczynku. Postawiłam na wersalkę w przedpokoju, która w ciągu dnia służy jako siedzisko przy ubieraniu butów, a wieczorem zamienia się w dodatkowe łóżko. To rozwiązanie okazało się strzałem w dziesiątkę, bo zyskałam funkcjonalny kącik bez zagracania salonu. Wersalka ma prosty, geometryczny kształt, który idealnie wpisuje się w nowoczesne wnętrza, a jej neutralny kolor nie rzuca się w oczy. Gdy składam ją do formy sofy, nikt nie zgadnie, że kryje w sobie pełnowymiarowe posłanie.
Salon to u nas serce mieszkania, ale też miejsce, gdzie czasem nocują goście. Zamiast klasycznej sofy postawiliśmy na kanapę z funkcją spania z mechanizmem DL. Rozkłada się błyskawicznie, bez zdejmowania poduszek, a spanie na niej jest zaskakująco komfortowe. Wybraliśmy tapicerkę welurową w odcieniu butelkowej zieleni, która dodaje wnętrzu głębi i jest przyjemna w dotyku. Welur ma tę zaletę, że nie widać na nim od razu kurzu, a plamy z wina czy kawy można zetrzeć wilgotną ściereczką. Gdy goście wyjeżdżają, kanapa wraca do formy eleganckiego mebla, a my mamy dodatkowe miejsce do przechowywania koców w schowku pod siedziskiem.
Najbardziej praktycznym zakupem okazała się jednak kanapa z funkcją spania w pokoju gościnnym, który jednocześnie jest moim biurem. Wybrałam model z tapicerką welurową w odcieniu szarości, bo łatwo go wyczyścić z plam po kawie. Mechanizm DL działa tak cicho, że nawet gdy rozkładam ją późno w nocy, nie budzę domowników. Do tego pod poduszkami schowałam małe czujniki, które przypominają mi o zamknięciu okien przed burzą. Inteligentny dom to nie tylko wygoda, ale też spokój ducha, bo wiem, że wszystko działa jak trzeba.
Kuchnia to miejsce, gdzie inteligentny dom pokazuje swoją moc bez zbędnego patosu. Czujnik dymu powiadamia mnie przez telefon, gdy zapomnę wyłączyć piekarnika, a gniazdko z pilotem pozwala wyłączyć czajnik bez wstawania z kanapy. Nie potrzebuję lodówki z ekranem, która mówi mi, że skończyło się mleko. Wystarczy, że mam lodówkę z funkcją szybkiego chłodzenia i proste czujniki otwarcia drzwi, które alarmują, gdy ktoś zostawi je uchylone. To oszczędza energię i nerwy, zwłaszcza gdy w domu są dzieci.
Przy tak małym metrażu największym wyzwaniem okazała się sypialnia. Chcieliśmy mieć wygodne łóżko, a jednocześnie potrzebowaliśmy schować pościel, koce i zimowe swetry. Rozwiązanie znalazłam w łóżku z pojemnikiem na pościel, które ma solidny stelaz listwowy i 16 cm materac piankowy. To połączenie daje komfort porównywalny z droższymi modelami, a jednocześnie pod materacem kryje się obszerna skrzynia. Teraz wszystko, co sezonowe, znika w jednej chwili, a w sypialni panuje porządek. Zwykłe łóżko bez tej funkcji zmusza nas do stawiania dodatkowych komód, które zabierają cenną przestrzeń. Dlatego uważam, że w nowoczesnych wnętrzach każdy centymetr pod łóżkiem powinien być wykorzystany.
Zabawa zaczyna sie, gdy trzeba zagospodarowac mala sypialnie w obrebie tej samej przestrzeni. W moim przypadku nie ma osobnego pokoju do spania, wiec postawilismy na lozko z pojemnikiem na posciel, ktore w ciagu dnia znika za parawanem z tkaniny. Wybralismy model z duzym materacem piankowym o grubosci 16 cm, ktory jest na tyle twardy, ze nie zapada sie pod ciezarem, a jednoczesnie dopasowuje do ksztaltu ciala. Do tego stelaz listwowy z regulacja twardosci w strefie barkow i bioder. Przyznam, ze poczatkowo balam sie, ze lozko bedzie dominowac w przestrzeni. Ale gdy zlozylismy je w niszy za regalem, okazalo sie, ze w ciagu dnia w ogole go nie widac. Wieczorem wystarczy odslonic parawan i juz mamy przytulny kat do snu. Dla gosci uzywamy wersalki, ktora stoi pod oknem i pelni funkcje siedziska w ciagu dnia.
- ID: 173043


Reviews
There are no reviews yet.