Podobnie sprawa wygląda z kanapa z funkcja spania, którą widuję w wielu nowoczesnych kuchniach połączonych z salonem. Jeśli macie otwartą przestrzeń, możecie postawić na model z mechanizmem wysuwnym i tapicerka welurowa. Welur jest praktyczny, bo łatwo go czyścić z okruszków i tłustych plam. Pamiętajcie tylko, żeby mechanizm był solidny. Mechanizm DL to jeden z tych, które sprawdzają się dobrze przy codziennym użytkowaniu. Rozkłada się płynnie i nie wymaga siłowania się z materacem.
Największym wyzwaniem okazało się znalezienie miejsca na pościel i dodatkowe koce dla gości. W kuchni? Tak, w kuchni. W jednym z projektów wykorzystałam narożną szafkę z wysuwanymi koszami, gdzie schowałam zapasowe poszwy i ręczniki. Gdy później urządzałam kuchnię dla znajomej, zaproponowałam jej niską zabudowę z blatem, która jednocześnie służy jako siedzisko. Pod spodem zamontowaliśmy pojemne szuflady na obrusy i serwety. To takie drobiazgi, które robią różnicę, gdy w mieszkaniu brakuje spiżarni.
Przy wyborze oświetlenia nastrojowego najważniejsza jest warstwowość. Nie chodzi o to, żeby kupić jedną drogą lampę, ale o to, by połączyć kilka źródeł światła o różnych funkcjach. U siebie zastosowałam zasadę trzech poziomów: górny to sufitowa lampa z kloszem, która daje światło rozproszone, środkowy to kinkiety i lampa stojąca, a dolny to małe lampki na stolikach. Gdy chcę stworzyć intymny nastrój, wyłączam górne światło i zostawiam tylko te na wysokości wzroku. Nagle całe mieszkanie wydaje się większe, a jednocześnie bardziej przytulne.
Przy okazji jednego z remontów wpadłam na pomysł, by w kuchni postawić coś więcej niż tylko standardowe krzesła. Wybrałam lozko z pojemnikiem na posciel, które w dzień pełniło funkcję wygodnej ławy z poduchami, a na noc rozkładało się w miejsce do spania dla gościa. Początkowo wydawało mi się to szalone, bo kto trzyma łóżko w kuchni? Ale gdy w salonie nie było już cala wolnej przestrzeni, a goście zaczęli nocować częściej, okazało się, że to jedyne sensowne wyjście. Ważne, żeby obok nie było lodówki ani kuchenki, bo hałas i zapachy mogłyby przeszkadzać.
A co z materacem? W kuchni często brakuje miejsca na przechowywanie zapasowej pościeli, dlatego dobrze, jeśli wersalka lub kanapa ma wbudowany schowek. Ja osobiście polecam materac piankowy o grubości 16 cm na stelaz listwowy. Taki zestaw zapewnia komfort nawet przy dłuższym spaniu, a nie tylko na jedną noc. Pianka nie odkształca się tak szybko jak sprężynowe odpowiedniki, a stelaz listwowy dobrze wentyluje materac, co jest ważne w kuchni, gdzie wilgotność bywa wyższa.
Nie bójcie się łączyć funkcji. Kuchnia w małym mieszkaniu może być jednocześnie jadalnią, miejscem do pracy i sypialnią dla gościa. W jednym z mieszkań, które urządzałam, postawiliśmy na blat z wysuwaną deską do krojenia i składanym stolikiem. Obok zmieściła się wersalka, która w dzień służyła jako kanapa do siedzenia. Goście zawsze byli zaskoczeni, jak wiele da się zmieścić na 12 metrach kwadratowych.
Łatwy dostęp do przechowywanych rzeczy: Wiele tapczanów z pojemnikiem ma praktyczne mechanizmy otwierania, które ułatwiają dostęp do schowka. Dzięki temu można szybko sięgnąć po potrzebne rzeczy, nie tracąc przy tym komfortu użytkowania.
Ostatnia rada – zanim zaczniesz, zrób próbki. Kup małe pojemniki farb, próbki tapet, kawałki tynku. Przyklej je do ściany i oglądaj o różnych porach dnia. Światło zmienia wszystko. U mnie beżowa farba o 8 rano wyglądała jak szarość, a wieczorem jak brudny róż. Dzięki próbkom uniknęłam katastrofy. Pamiętaj też o wentylacji – świeżo pomalowane ściany potrzebują powietrza. W moim mieszkaniu trwało to trzy dni. Ale efekt – gładkie, spójne wykończenie ścian – wynagradza wszystko. Teraz, gdy wchodzę do salonu, czuję, że to mój azyl. Nawet goście na noc, śpiący na kanapie z funkcją spania, nie przeszkadzają. Bo ściany są tłem, które łączy całość. I to jest najważniejsze.
Ostatnio znajomy zapytał, czy nie żałuję, że nie kupiłam tradycyjnej wersalki z wysuwanym siedziskiem. Uśmiałam się, bo mój mechanizm DL działa bez zarzutu od dwóch lat, a on wciąż walczy z zacinającą się sprężyną w swoim starym modelu. Inteligentny dom to nie tylko elektronika, ale też mądre wybory materiałowe i konstrukcyjne. Wybierając kanapę z funkcją spania, zyskałam miejsce do przechowywania, wygodne łóżko dla gości i ładny mebel na co dzień. I to wszystko w jednym kawałku, bez potrzeby instalowania czujników czy kupowania dodatkowych gadżetów.
Zauważyłam, że wiele osób boi się eksperymentować z oświetleniem nastrojowym ze względu na małe metraże. Tymczasem to właśnie w niewielkich przestrzeniach odpowiednie światło robi największą różnicę. W mojej dawnej kawalerce, gdzie każdy centymetr był na wagę złota, zastosowałam jedno proste trik: kinkiet z regulowanym kątem padania światła skierowałam na ścianę, a nie na środek pokoju. Odbite światło optycznie powiększyło wnętrze, a ja zyskałam przytulny kącik do czytania. Do tego mała lampka na stoliku przy wersalce dopełniła całości.
- ID: 191878


Reviews
There are no reviews yet.