Pierwszym problemem, z którym się mierzyłam, był brak miejsca do spania dla gości. W kawalerce w kamienicy każdy centymetr jest na wagę złota. Postawiłam na kanapę z funkcją spania, ale nie byle jaką. Wybrałam model z mechanizmem DL, który po rozłożeniu daje płaską powierzchnię. Tapicerka welurowa w kolorze butelkowej zieleni ociepliła wnętrze i stała się jego ozdobą. Pod spodem zmieściłam dwa kosze na pościel i koce. Dzięki temu, gdy przyjeżdżają znajomi, nie muszę szukać prześcieradeł w szafie.
Jeśli mieszkasz w bloku z lat 60., gdzie każdy centymetr kwadratowy ma znaczenie, zwróć uwagę na kanapę z funkcją spania z pojemnikiem na pościel. To genialne rozwiązanie, które oszczędza ci konieczności trzymania koców i poduszek w szafie. Pojemnik zazwyczaj znajduje się pod siedziskiem i ma głębokość około 15-20 centymetrów. Zmieścisz tam dwie kołdry, cztery poduszki i prześcieradło. Pamiętaj tylko, żeby pościel była sucha przed schowaniem, bo brak cyrkulacji powietrza może prowadzić do wilgoci.
Oświetlenie to często niedoceniany element home stagingu. W polskich mieszkaniach bywa ciemno, zwłaszcza w blokach z lat 70., gdzie okna są małe. Dodaj lampy podłogowe w rogach pokoju i postaw na ciepłą barwę światła – 2700-3000 Kelvinów. Unikaj jaskrawych neonówek, które kojarzą się z biurem. Raz miałam sytuację, gdzie w salonie wisiała tylko jedna lampa sufitowa z zimnym światłem. Wymieniłam ją na trzy źródła światła – kinkiet nad sofą, lampę stojącą przy fotelu i małą lampkę na stoliku. Klientka przyznała, że nie poznaje własnego mieszkania. Kupujący, którzy wchodzili wieczorem, od razu czuli się przytulnie. To działa na emocje, a nie na logikę – a to emocje najczęściej decydują o zakupie.
Największym problemem w polskich mieszkaniach są małe metraże. Trzydzieści pięć metrów kwadratowych to wyzwanie, zwłaszcza gdy chcesz pokazać, że da się tu funkcjonować. Często widzę, jak ludzie upychają w salonie wielką kanapę z funkcją spania, która zajmuje pół pokoju. Tymczasem lepiej postawić na mniejszą sofę z cienkim stelażem listwowym i dodać dwa lekkie fotele. Przestrzeń od razu wydaje się większa. Kupujący nie myślą wtedy o ciasnocie, tylko o tym, że wieczorem usiądą wygodnie z książką. Pamiętaj też o korytarzu – jeśli wejście jest zawalone butami i kurtkami, gość od progu czuje się przytłoczony. Zostaw tylko jedną wieszak i lustro, które optycznie powiększy przedpokój.
Rzeczywistość polskich mieszkań bywa brutalna. W bloku z lat siedemdziesiątych sypialnia często ma ledwie dwanaście metrów, a w nowym budownictwie deweloperzy oszczędzają na każdym centymetrze. I nagle stajesz przed ścianą: gdzie tu wcisnąć garderobę w sypialni, żeby nie musieć trzymać swetrów w walizce pod łóżkiem? Znam to z własnego podwórka, bo sama przez lata lawirowałam między stertą ubrań na krześle a wiecznym szukaniem drugiej skarpetki. Kluczem okazuje się sprytne zaprojektowanie przestrzeni, a nie magiczne powiększanie metrażu.
Jeśli masz niskie sufity, nie udawaj, że tego nie widzisz. W sypialni z wysokością 240 centymetrów lepiej zrezygnować z górnych półek w szafie na rzecz niskich komód. W jednym z mieszkań postawiłam niską szafę z szufladami na bieliznę i skarpetki, a nad nią półkę na książki. Garderoba w sypialni nie musi być jedną bryłą – może składać się z kilku mebli, które razem tworzą spójny system. Ważne, żeby każdy przedmiot miał swoje miejsce: paski wieszamy na haczykach za drzwiami, apaszki w kartonowych organizerach.
Oświetlenie ma ogromny wpływ na to, jak odbieramy kolory. Zimne światło LED uwydatnia niebieskie tony, przez co ciepłe beże mogą wyglądać szaro, a żółcie tracą na intensywności. Dlatego przed malowaniem sprawdź, jakie żarówki masz w lampach – lepiej wybrać ciepłą barwę 2700-3000 kelwinów, która ociepli każdą barwę. U siebie popełniłam błąd, montując zimne halogeny w suficie – moja ściana w kolorze brzoskwini stała się ziemista. Wymiana na ciepłe LED-y od razu poprawiła nastrój. Dobrze też pomyśleć o kilku źródłach światła – lampa podłogowa w kącie, kinkiet nad sofą i punktowe światło nad stołem. Dzięki temu wieczorem możesz regulować nastrój, a kolory będą wyglądać inaczej w zależności od kąta padania światła. W małym salonie unikaj jednej silnej lampy sufitowej, bo tworzy ostre cienie i wypłukuje barwy.
Kuchnia i łazienka to dwa pomieszczenia, które w home stagingu traktuję szczególnie. W kuchni usuń z blatu wszystko oprócz czajnika i jednej doniczki z ziołami. Lodówkę opróżnij z magnesów i zdjęć, a szafki – z nadmiaru naczyń. W łazience pochowaj kosmetyki do szafki, a na umywalce postaw tylko mydło w dozowniku i ręcznik złożony w kostkę. Pamiętam przypadek, gdzie klientka miała na pralce stos pudełek z proszkiem – wystarczyło je schować, a łazienka wydała się dwa razy większa. Jeśli masz małe mieszkanie, rozważ wymianę starej wanny na prysznic z przezroczystą kabiną. To optycznie powiększa przestrzeń i jest bardziej praktyczne dla współczesnych kupujących.
- ID: 248077


Reviews
There are no reviews yet.