For

Home staging na polskim rynku – jak sprzedać mieszkanie szybciej i drożej

Goście na noc to prawdziwy test dla aranżacji świetlnej. Kiedy przyjeżdża rodzina, śpią na kanapie z funkcja spania w salonie. Żeby nie musieli wstawać do włącznika przy drzwiach, zamontowałam listwę dotykową z regulacją natężenia przy zagłówku. W nocy mogą zapalić słabe światło, żeby pójść do toalety, nie budząc reszty domowników. W małym mieszkaniu takie rozwiązania są na wagę złota. Dodatkowo w przedpokoju wisi kinkiet z czujnikiem zmierzchu, który zapala się automatycznie, gdy ktoś wchodzi. Zero szukania włącznika po ciemku.

Kolejnym wyzwaniem jest brak miejsca na pościel. W bloku każdy centymetr szafy jest na wagę złota, a przechowywanie koców i poduszek w kartonach pod łóżkiem to już przeszłość. Rozwiązaniem jest lozko z pojemnikiem na posciel, które kryje w sobie przestrzeń na kołdry, prześcieradła i zapasowe poduszki. W wersalkach często znajdziecie skrzynie pod siedziskiem, ale uwaga – mechanizm podnoszenia musi być solidny. Najlepsze są te z siłownikami gazowymi, które unoszą stelaż płynnie, bez ryzyka przytrzaśnięcia palców. Ja mam model z pojemnikiem o głębokości 30 centymetrów i mieszczą się tam cztery komplety pościeli plus koc.

Nie bój się eksperymentować z kierunkiem światła. W moim poprzednim mieszkaniu nad stołem wisiała lampa z kloszem skierowanym w dół. Wszystkie posiłki wyglądały jak przesłuchanie. Wymieniłam ją na model z kloszem skierowanym do góry, który odbija światło od sufitu. Nagle jadalnia stała się przytulniejsza, a twarze gości nie miały ostrych cieni. Pamiętaj, że oświetlenie w mieszkaniu to nie tylko funkcjonalność, ale też nastrój. W sypialni unikam lamp z gołymi żarówkami, bo dają ostre refleksy na tapicerce welurowej, którą obite jest łóżko. Lepiej sprawdzają się matowe klosze z mlecznego szkła.

Małe metraże wymuszają kompromisy, ale nie muszą oznaczać rezygnacji z komfortu. Kiedy znajomi zostają na noc, a ja wyciągam z szafy zapasową pościel, chcę mieć pewność, że nie obudzą się z bólem kręgosłupa. Dlatego przy zakupie wersalki zwracam uwagę przede wszystkim na stelaz listwowy. To właśnie on odpowiada za elastyczne podparcie materaca. Modele z płytą wiórową zamiast listew szybko się odkształcają, a wtedy każdy ruch słychać w całym mieszkaniu. Listwy wyginają się pod ciężarem ciała, dopasowując do kształtów, co jest podstawą udanego snu.

Gdy wprowadzałam się do swojego pierwszego mieszkania w bloku z wielkiej płyty, wiedziałam jedno – muszę zmieścić w jednym pokoju salon, sypialnię i jadalnię. Wybór wersalki wydawał się wtedy oczywisty, ale szybko przekonałam się, że większość modeli z popularnych marketów po roku użytkowania przypominała hamak. Meble do spania dla gości to często zakup na pokaz, a potem męka z nierównym stelażem i cienką gąbką, która po kilku nocach odciska się na plecach. Z czasem zrozumiałam, że klucz tkwi w szczegółach, a nie w ładnym kolorze tapicerki.

Zapachy też mają znaczenie – tuż przed prezentacją mieszkania upiecz jabłka z cynamonem lub zapal świecę o zapachu wanilii. Unikaj chemicznych odświeżaczy, które mogą drażnić alergików. W jednym z mieszkań, które przygotowywałam do sprzedaży, klientka miała kota. Kot jest uroczy, ale zapach kuwety odstrasza. Przez tydzień przed każdą prezentacją wynosiłam kuwetę na balkon i wietrzyłam pokój. Po sprzedaży dowiedziałam się, że kupujący przyznali, iż właśnie brak zapachu zwierząt przekonał ich do zakupu. Detale decydują o sukcesie.

Tapicerka welurowa to mój ostatni zakup i jestem zachwycona, jak łatwo się ją czyści. Welur o gęstości splotu powyżej 300 gramów na metr kwadratowy nie mechaci się i nie łapie kurzu jak aksamit. Przy codziennym użytkowaniu, gdy na kanapie siadają dzieci, koty i goście z winem, odporność na zabrudzenia to klucz. Wystarczy wilgotna szmatka, a plama z czerwonego wina znika. Co więcej, welur nie nagrzewa się latem tak jak skóra i nie jest zimny w dotyku zimą. Wybrałam odcień granatowy, który maskuje ewentualne ślady użytkowania, a przy tym dodaje wnętrzu głębi.

Zaczęło się od pomiarów. Mój salon ma ledwie 18 metrów, a ja marzyłam o miejscu, gdzie zmieści się i strefa wypoczynku, i kącik do pracy, i jeszcze goście na noc. Pierwsze tygodnie to była walka z meblami, które albo były za duże, albo za małe. Klucz okazał się prosty: wielofunkcyjność. Zamiast standardowej sofy postawiłam na kanapę z funkcja spania z 16 cm materacem piankowym na stelazu listwowym. Dzięki temu każdy znajomy, który zostaje po imprezie, ma wygodne spanie, a ja nie muszę trzymać osobnego łóżka dla gości. To oszczędza metry, a poranek zaczyna się bez pleców w skręcie.

Jednym z największych wyzwań przy wyborze podłogi w salonie jest pogodzenie jej z meblami. Mam narożnik z tapicerka welurowa, który jest piękny, ale przyciąga kurz i sierść kota. Gdybym położyła ciemne panele, wszystko byłoby widoczne. Wybrałam więc jasne płytki, na których kurz jest mniej widoczny, a odkurzam i tak codziennie. Przy okazji – zwróć uwagę na fakturę. Gładkie płytki są łatwe do czyszczenia, ale śliskie, gdy się na nie wyleje wodę. Ja wybrałam takie z lekkim reliefem, które dają przyczepność. To ważne, bo często biegam boso po salonie. Jeśli masz dzieci, pomyśl o płytkach antypoślizgowych. Kosztują niewiele więcej, a bezpieczeństwo jest bezcenne. Pamiętam, jak siostra skarżyła się, że jej maluch poślizgnął się na gładkich panelach i rozbił kolano.

  • ID: 192650

Reviews

There are no reviews yet.

Be the first to review “Home staging na polskim rynku – jak sprzedać mieszkanie szybciej i drożej”

Your email address will not be published. Required fields are marked *