For

Jak dobrać kolory do salonu

Zanim sięgniesz po pędzel, pomyśl o funkcji salonu. Jeśli często gościsz znajomych, a twoja kanapa z funkcją spania służy jako nocleg dla przyjezdnych, kolory powinny być neutralne i łatwe do łączenia z dodatkami. Tapicerka welurowa w odcieniu musztardy lub grafitu świetnie znosi zmianę dekoracji sezonowych. Możesz wtedy zmieniać poduszki i narzuty, nie malując ścian co rok. Pamiętaj też o meblach z pojemnikiem na pościel, które pomogą utrzymać porządek, gdy goście zostają na dłużej. W małym salonie jasne ściany optycznie powiększą przestrzeń, ale dodaj jeden akcent kolorystyczny na ścianie za telewizorem, żeby uniknąć efektu poczekalni.

Zwróć uwagę na wykończenie farby. Matowa farba kryje niedoskonałości ścian, ale jest trudniejsza w czyszczeniu, co w salonie z dziećmi czy psem może być problemem. Satynowa lub półmatowa jest łatwiejsza do mycia, ale podkreśla każde zagłębienie. Dlatego przed malowaniem wyszpachluj nierówności. Jeśli decydujesz się na ciemny kolor na ścianie, używaj farby z połyskiem tylko na jednej ścianie, bo w całym pomieszczeniu może wyglądać jak w klubie nocnym. W salonie z niskim sufitem unikaj ciemnych kolorów na górze, bo obniżą go jeszcze bardziej.

Znasz to uczucie, gdy stoisz w drzwiach pokoju dziecięcego i zastanawiasz się, jak wcisnąć łóżko, biurko, szafę i jeszcze zostawić miejsce do zabawy? Ja przerabiałam to już kilka razy. Największym wyzwaniem okazał się wybór miejsca do spania. Dla malucha sprawdza się łóżko z pojemnikiem na pościel – podnoszony stelaż listwowy chowa w sobie zapas koców i poduszek, co uwalnia cenną przestrzeń w szafie. Pamiętaj jednak, żeby materac piankowy miał przynajmniej 16 cm grubości, inaczej dziecko będzie czuło listwy przez noc. W moim przypadku to był strzał w dziesiątkę, bo codziennie rano wystarczyło jednym ruchem schować pościel i już była podłoga do gry w klocki.

Ostatnia rada to testowanie koloru w kontekście innych wykończeń. Podłoga, drzwi, listwy przypodłogowe i meble mają swoje barwy. Drewniana podłoga w ciepłym dębie będzie kłócić się z różowym odcieniem na ścianie, dlatego wybieraj kolory z tej samej gamy temperaturowej. Jeśli podłoga jest chłodna, jak jesion, możesz odważniej operować zimnymi tonami na ścianach. Pamiętaj też o kolorze sufitów. Biały sufit to klasyka, ale w niskim salonie możesz pomalować go na o ton jaśniejszy od ścian, co optycznie go podniesie. Wszystkie te decyzje składają się na spójną całość, która będzie cieszyć przez lata.

Kiedy stanęłam przed wyzwaniem urządzenia swojego pierwszego salonu, szybko okazało się, że magazyny wnętrzarskie mijają się z rzeczywistością. Piękne, przestronne przestrzenie na zdjęciach nie miały nic wspólnego z moimi trzydziestoma metrami, gdzie salon musiał pomieścić nie tylko kanapę i stolik, ale też miejsce do pracy i nocleg dla rodziny. Zaczęłam od zmierzenia każdego centymetra i spisania, co naprawdę musi się tu wydarzać. Okazało się, że kluczowym problemem jest brak miejsca na pościel dla gości. Przez pierwsze miesiące trzymałam ją w walizce pod łóżkiem w sypialni, co było totalnie niepraktyczne. Wtedy zdecydowałam się na konkretne rozwiązanie.

Nie daj się zwariować trendom. Modne w tym sezonie kolory mogą być passé za dwa lata. Lepiej zainwestować w stonowane ściany, a odważne barwy wprowadzać przez elementy łatwe do wymiany. Na przykład krzesła w kolorze fuksji lub poduszki w soczystej pomarańczy. Gdy zmęczy cię intensywność, po prostu je wymienisz. W moim salonie postawiłam na gołębi szary na ścianach, a ożywczym akcentem jest wersalka w kolorze butelkowej zieleni z mechanizmem DL, który ułatwia rozkładanie. Dzięki temu wnętrze jest spokojne, ale nie nudne, a goście zawsze pytają o ten odcień.

Ostatnim elementem mojej układanki był kącik do pracy. W salonie, przy oknie, postawiłam wąski blat na nóżkach – ma 40 cm głębokości, więc nie zabiera dużo miejsca. Krzesło wybrałam składane, które chowam pod biurkiem, gdy nie jest potrzebne. Na ścianie powiesiłam tablicę korkową na notatki i listę zadań. Kable od komputera ukryłam w plastikowym tunelu przyklejonym do nogi biurka. Kiedyś myślałam, że w bloku nie da się mieć wygodnego miejsca do pracy, ale wystarczyło poukładać wszystko w pionie i wykorzystać kąty. Każdy metr w aranżacji wnętrz w bloku to szansa, żeby wymyślić coś nowego. Ja nauczyłam się, że nie chodzi o to, żeby mieć dużo, tylko żeby mieć dobrze dobrane rzeczy, które służą na co dzień. Moje mieszkanie nie jest idealne, ale działa – goście śpią na wygodnej kanapie, pościel znika w łóżku, a ja mam miejsce na pracę i odpoczynek. I to wystarczy.

Najprostsza zasada to wybór trzech kolorów: baza na ściany, drugi na meble i trzeci na dodatki. Baza może być śnieżnobiała, ale tylko jeśli masz pewność, że nie zleje się z białymi meblami. Lepiej sprawdzi się écru lub jasny szary z ciepłym pigmentem. Drugi kolor to dominanta w salonie, na przykład tapicerka sofy lub kolorystyka regału. Trzeci kolor pojawia się w dodatkach, jak zasłony, dywan czy obrazy. Jeśli nie wiesz, od czego zacząć, wykorzystaj koło barw. Analogiczne zestawienia, jak zieleń z żółcią, są bezpieczne i relaksujące. Komplementarne, jak fiolet z żółtym, dodadzą energii, ale używaj ich oszczędnie.

  • ID: 190402

Reviews

There are no reviews yet.

Be the first to review “Jak dobrać kolory do salonu”

Your email address will not be published. Required fields are marked *